Tercja dnia: Skutecznie rozjechali

20 minut wystarczyło, by zamienić TD Garden w cmentarzysko nadziei bostońskich kibiców. Pierwsza tercja meczu numer cztery pomiędzy Sabres a Bruins była lekcją bezwzględności, jakiej w Bostonie nie widziano od dawna. Cztery gole w jednej tercji, bilans strzałów 19 do 5. Trener gospodarzy Marco Sturm nie owija w bawełnę: „Powinniśmy czuć się zawstydzeni. Bo to było zawstydzające”. A gdy Charlie McAvoy, kapitan drużyny i jej lider na lodzie, mówi wprost: „Jeśli nie jesteśmy przeklęcie zawstydzeni tym, co się właśnie wydarzyło, to nie wiem, co powiedzieć”, wiadomo, że coś pękło nieodwracalnie.

Buffalo przyjechało do Bostonu z prostym planem: wysokie pressowanie, agresywny napór i niepozwalanie obrońcom Bruins na wyjście ze strefy. I wykonało ten plan perfekcyjnie. Tage Thompson nie dał spokoju Fraserowi Minten, który po chybionej próbie podania od Charliego McAvoya stracił krążek. Peyton Krebs nie zmarnował prezentu i otworzył wynik uderzeniem nad blokerem Jeremy’ego Swaymana. Potem było już tylko gorzej. Hampus Lindholm, drugi obrońca Bruins, sknocił wybicie podczas gry w osłabieniu, co skończyło się golem Josha Doana. Kolejny raz to Doan, wraz z Zachem Bensonem, zmusił do straty Jordana Harrisa znowu błąd przy wyjściu ze strefy, znowu bramka dla gości. Bowen Byram przypieczętował horror perfekcyjnym nadgarstkowym uderzeniem na 4:0. Trener Sabres, Lindy Ruff, nie krył zachwytu: to była najlepsza tercja w całym sezonie jego drużyny.

Dramat Jeremy’ego Swaymana stał się symbolem tego wieczoru. Bramkarz Bruins wpuścił ostatecznie sześć goli, zanim Sturm zdecydował się go ściągnąć w trzeciej tercji przy stanie 6:0. Gdy schodził z lodu, rzucił w stronę ławki kilka słów – takich, których telewizja raczej nie powtórzy. Ale szkoleniowiec stanął w jego obronie: „To absolutnie nie była jego wina dzisiaj.Trzymaliśmy go tak długo bo jest wojownikiem”. Tymczasem młode formacje Buffalo – z 24-letnim Doanem, 20-letnim Bensonem i 22-letnim Noahem Östlundem – pokazały, że ich debiut w fazie pucharowej to żadna przypadkowość. 12 zawodników Sabres zanotowało punkt, czterech miało mecze wielopunktowe, a Owen Power przedłużył passę asyst we wszystkich czterech meczach serii. To głębia składu, która zmiażdżyła Boston i która może zabrać Buffalo znacznie dalej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Wyniki meczów NHL z niedzieli:

Boston Bruins – Buffalo Sabres 1:6
Los Angeles Kings – Colorado Avalanche 1:5
Montreal Canadiens – Tampa Bay Lightning 2:3
Anaheim Ducks – Edmonton Oilers 4:3 ot

Awans dnia: Jednoczesnym końcem Kopitara

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.