Gol dnia: Z backhandu z połowy lodowiska

W 37 minucie Morgan Geekie zawodnik Bostonu wykonał manewr, który wyglądał bardziej na rutynową zmianę formacji niż próbę zdobycia bramki. Zrzucając krążek z czerwonej linii przy schodzeniu z lodowiska backhand – Geekie zapewne myślał o ławce rezerwowych, nie o siatce Ukko-Pekki Luukkonena. Bramkarz Sabres miał jednak zupełnie inne plany na ten wieczór: zamiast ustawić się i przyjąć podskakujący krążek całym ciałem, jak nakazuje podręcznikowa technika, Fin zdecydował się na interwencję łapaczką. Krążek odbił się nie tam, gdzie powinien, z jego perspektywy. Przeskoczył rękawicę i wylądował w bramce, czyniąc wynik 2:0 dla gości i zapisując się w annałach najdziwniejszych trafień obecnych rozgrywek pucharowych. Geekie, stojąc po meczu przed dziennikarzami, nie krył zaskoczenia własnym wyczynem. „Nie sądzę, żebym kiedykolwiek jeszcze strzelił coś takiego” – przyznał szczerze, podsumowując bramkę, która choć zapisana w protokole jako jego zasługa – miała w sobie więcej szczęścia niż kunsztu. Dla Luukkonena była to kolejna cegła w murze koszmarnej drugiej tercji, która ostatecznie przypieczętowała jego przedwczesne zejście z lodowiska.

Boston objął prowadzenie po trafieniu Viktora Arvidssona, który wykorzystał błąd w rozegraniu i zaskoczył fińskiego bramkarza strzałem między parkany. Trzecią bramkę dla Bruins zdobył Pavel Zacha, przekierowując podanie Davida Pastrňáka podczas gry w przewadze – zaledwie dziewięć minut później seria nieszczęść Luukkonena się zakończyła. 16 sekund po rozpoczęciu trzeciej tercji Arvidsson trafił po raz drugi, tym razem z krótkiego kąta przy akcji dwa na jeden, i trener Buffalo Lindy Ruff zdecydował się na zmianę bramkarza. Na lód wszedł Alex Lyon. Mecz, który na początku wydawał się jednostronnym pogromem, zamienił się w bijatykę – ławki kar były całkowicie zapełnione, a sędziowie rozdali kary dla siedmiu zawodników w jednej sekwencji. Drama rozpoczęła się po uderzeniu Becka Malenstyna przez Charliego McAvoya, po czym Mark Kastelic i Logan Stanley rozwiązali spór pięściami, ale prawdziwy chaos wybuchł gdy Nikita Zadorow rzucił na taflę Zacha Bensona. Tage Thompson, gwiazda Buffalo i bohater pierwszego meczu, obejrzał dziesięciominutową karę za niesportowe zachowanie gdy jego drużyna przegrywała jeszcze 0:4 – kiedy Sabres odrobili straty do 2:4 trafieniami Bowena Byrama i Peytona Krebsa, Thompson mógł wrócić na lód dopiero na dwie minuty przed końcem. Statystyki pokazały jeszcze jedną bolączkę gospodarzy: przewaga Bostonu w wznowieniach wynosiła w pierwszej tercji aż 18 do 2, a niewykorzystana seria gier w przewadze Buffalo przedłużyła się do 0 z 31 prób licząc od końcówki sezonu zasadniczego.

Wyniki meczów NHL z wtorku:

Tampa Bay Lightning – Montreal Canadiens 3:2 ot
Buffalo Sabres – Boston Bruins 2:4
Vegas Golden Knights – Utah Mammoth 2:3
Colorado Avalanche – Los Angeles Kings 2:1 ot

Okrzyk dnia: Wasz kolega jest za mały

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.