Był taki moment w czwartym meczu, kiedy Brayden McNabb wziął zamach i posłał krążek wysoko w powietrze. Lob. Zawieszona chwila. Mark Stone wyjechał zza obrony, krążek opadł mu prosto na kij i już nie było ratunku. Bramkarz Mackenzie Blackwood poczuł się oszukany, bo przecież nie tak wyobrażał sobie debiut w tej serii. To był cały ten sezon w pigułce: Colorado Avalanche robiło wszystko dobrze przez 82 mecze, a Vegas Golden Knights odpowiedziało jednym wystrzelonym w łuk podaniem. Wynik całej rywalizacji: 4-0. Presidents’ Trophy trafia do gabinetu z trofeami. Puchar Stanleya jedzie do kogoś innego. Znowu.

Klątwa, która nie pyta o statystyki

Klątwa. Zdobywca trofeum dla najlepszej drużyny sezonu zasadniczego nie sięgnął po Puchar Stanleya od 13 kolejnych lat. 13. Colorado było 14. próbą. Colorado też poniosło porażkę. To tradycja. Tradycja bólu.

Avalanche strzelali w tym sezonie regularnym 3,63 bramki na mecz. Najlepsza ofensywa w całej lidze. W czterech meczach z Vegas trafili do siatki łącznie siedem razy. Siedem. Tyle, ile potrafili wbić przeciętnemu rywalowi w półtorej godziny. Tutaj wystarczyło im to na cztery pełne mecze. Nathan MacKinnon, Cale Makar, Nazem Kadri, Martin Nečas, Artturi Lehkonen. Żaden nie strzelił w całej serii ani jednego gola. Zero. Nie ma lepszego sposobu na opisanie tej klęski.

Twierdza, której się nie zdobywa

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.