Po dwóch kolejnych porażkach w finałach Pucharu Stanleya głównym tematem do dyskusji dla kibiców i mediów było pytanie, co z przyszłością McDavida i gdzie w jego planach będą Oilers. Przegrana tegoroczna rywalizacja przeciwko Ducks już w pierwszej rundzie uruchomiła natomiast błyskawicznie debatę o sens kontynuacji współpracy Nafciarzy z dotychczasowym szkoleniowcem, Krisem Knoblauchem. Zdaniem wielu, losy trenera były przesądzone już jednak znacznie wcześniej.

Napisać, że objęcie przez Knoblaucha posady w Edmonton jesienią 2023 roku nie przez wszystkich było dobrze odbierane, to jak nie napisać nic. Kanadyjski szkoleniowiec nie był kimś z ligowego topu, a tego zdawano się oczekiwać od następcy lubianego w Albercie Jaya Woodcrofta. Doświadczenie Knoblaucha z NHL ograniczało się do dwóch sezonów w roli asystenta w ekipie Flyers oraz epizodu w New York Rangers, gdy, na co dzień pracując w AHL-owych Wolf Pack, w czasie pandemii na kilka spotkań musiał zastąpić Davida Quinna na ławce Strażników. Pod jego wodzą nowojorczycy wygrali cztery z sześciu spotkań, a w „debiucie” rozbili byłego pracodawcę Knoblaucha 9:0! Takie historie lubi się czytać i opowiadać o nich przyjaciołom przy spienionym napoju w lokalnym pubie, ale niekoniecznie uważa się je za idealny argument za zatrudnianiem kogoś do pracy z najlepszym graczem ligi.

Z drugiej jednak strony, przecież Knoblauch przez kilka sezonów miał już okazję pracować z tym graczem. Kanadyjczyk był bowiem szkoleniowcem Erie Otters w czasie, gdy w tej drużynie prym wiódł właśnie Connor McDavid. W tych czasach ekipa Wydr cztery lata z rzędu kończyła sezon zasadniczy OHL z co najmniej 50 wygranymi na koncie. Nikt wcześniej nie dokonał takiej sztuki. Praca z młodymi zawodnikami musiała być mu doskonale znana, ale jednak hokej juniorski dzieli od seniorskiej rywalizacji całkiem spory dystans. Z Lotnikami (w roli asystenta) zagościł w play-offach tylko na jednorundowy epizod wiosną 2018 roku, musząc przełknąć gorzką pigułkę po porażce z lokalnym rywalem z Pittsburgha. Pracując w Hartford raz jeden zagościł w decydującej fazie rywalizacji o Calder Cup, ale po mocno średnim sezonie zasadniczym przygoda Watahy zakończyła się na szybkim 0-3 z Hershey Bears w finale dywizyjnym.

Pomimo wątpliwości, czy 45-latek jest odpowiednim kandydatem, doświadczony menedżer

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.