Przez ponad cztery lata Rosja i Białoruś były w hokejowym niebycie. Żadnych mistrzostw świata, żadnych MŚ juniorów, żadnych igrzysk. Teraz ta historia zaczyna się zwijać i to w sposób, który obraca międzynarodową federację przeciwko jej własnym decyzjom sprzed miesięcy.
Punkt wyjścia
W niespełna tydzień po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę Rada IIHF zebrała się i wyłączyła oba kraje ze wszystkich swoich rozgrywek: każdy poziom, każda kategoria wiekowa, każde klubowe zawody. Natychmiastowy skutek objął turnieje planowane już na wiosnę 2022 roku: Mistrzostwa Świata U18, Mistrzostwa Świata seniorów i kobiecy mundial U18. Z kalendarza zniknęły też grudniowe Mistrzostwa Świata Juniorów planowane w Rosji, przeniesione awaryjnie za ocean. Na Syberii trwała wówczas budowa nowej areny przeznaczonej specjalnie na to wydarzenie.
Przez kolejne sezony mechanizm był ten sam: Rada IIHF zbierała się na wiosnę, zlecała ocenę ryzyka renomowanym firmom doradczym i za każdym razem dochodziła do identycznego wniosku, że bezpieczeństwa uczestników, kibiców i wolontariuszy nie da się zagwarantować. Zakaz przedłużano sezon po sezonie: 2022/23, 2023/24, 2024/25, 2025/26. Rosja opuściła co najmniej 5 mistrzostw świata seniorów, dwa cykle juniorskie oraz, co najbardziej symboliczne, igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo w lutym 2026 roku.

Marzenie Tardifa
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem