Byli na tym meczu Norwegowie. To nie chwyt marketingowy, to nie nagłówek wyssany z palca. Na trybunach PNC Arena pojawił się Erling Haaland razem z kolegami z norweskiej kadry piłkarskiej. Napastnik Manchesteru City, jeden z najlepszych strzelców na świecie, przyleciał do Raleigh i usiadł w hali hokejowej choć do Ameryki przyleciał na mistrzostwa świata w piłce nożnej. Na własne oczy zobaczył, jak Jordan Staal strzela w piątym meczu z rzędu w Finale Pucharu Stanleya. Czy Haaland docenił, co widzi? Nie wiem. Takich biletów bym mu nie zazdrościł.

Carolina Hurricanes pokonała Vegas Golden Knights 4:2 i prowadzą w serii finałowej 3-2. Jeden mecz dzieli Huragany od pierwszego tytułu od 2006 roku. Statystycy zdążyli już przypomnieć, że drużyna, która wygrywa mecz piąty przy remisie 2:2 w serii, zdobywa Puchar w ponad 74 procentach przypadków. Nie muszę tego rozwijać.

Jordan Staal. Zacznijmy od niego, bo inaczej po prostu nie wypada.

Szósty gol w pięciu meczach Finału. Dołączenie do towarzystwa, którego sam pewnie się

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.