74 lata. Tyle czasu zajęło komuś w Toronto, żeby policzyć pieniądze i dojść do wniosku, że tradycja to ładna rzecz, ale jeszcze ładniejsza jest faktura. We wtorek CBC i Sportsnet ogłosiły, że ich umowa sublicencyjna na „Hockey Night in Canada” wygasła i nikt nie zamierza jej odnawiać. Po tym sezonie najsłynniejszy program telewizyjny w historii kanadyjskiego hokeja znika z anteny publicznego nadawcy. Na dobre.
Posłuchajcie, jak ujęły to obie firmy we wspólnym oświadczeniu, bo to majstersztyk korporacyjnej nowomowy. Coś o „udanej, 12-letniej współpracy”, coś o „nowej strategii programowej po bezprecedensowym sukcesie igrzysk w Milano i Cortinie”, na koniec zapewnienie, że obie strony „z niecierpliwością czekają na dalszą współpracę w przyszłości”. Przeczytałem to trzy razy i z każdym razem śmiałem się głośniej. Dyrektor CBC Sports, Chris Wilson, dodał w rozmowie telefonicznej, że to swego rodzaju koniec epoki, ale zaraz zastrzegł, że stacja wybiera widzieć w tym szansę, a nie stratę. Przyznał też, że część Kanadyjczyków straci możliwość obejrzenia hokeja na CBC, ale firma, jego słowami, po prostu „wylądowała tam, gdzie wylądowała”. To nie jest komunikat o końcu epoki. To komunikat napisany przez kogoś, kto bardzo chce, żebyście pomyśleli, że to nie jest komunikat o końcu epoki.
A jest.
„Hockey Night in Canada” zaczęło transmitować mecze NHL w 1952 roku, choć w formie
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem