Jeszcze tylko nieco ponad tydzień i poznamy rozstrzygnięcia w tegorocznym drafcie. Wybierający z jedynką Maple Leafs, według powszechnej i dość zgodnej opinii, nie podejmą żadnego ryzyka, sięgając po Gavina McKennę. Drudzy swojego wybory dokonają San Jose Sharks i tu już dyskusji jest nieco więcej. A zważywszy na to, że w ostatnich godzinach menedżer Mike Grier poczynił pewne ruchy na rynku transferowym, można przyjąć, że nic jeszcze w Kalifornii nie jest przesądzone.

Przez kilka ostatnich tygodni wydawało się, że draftową dwójką zostanie szwedzki supertalent Ivar Stenberg. Lewoskrzydłowy bardzo dobrze radził sobie w szwedzkiej ekstraklasie, notując najlepsze statystyki jako 18-latek od czasów występów braci Sedinów w sezonie 1998/99. Dołożył do tego świetny występ na juniorskim czempionacie globu i jeszcze bardziej imponujący na seniorskich mistrzostwach świata elity. Drzwi do wielkiej kariery za oceanem sobie nie uchylił. Ba, nawet nie otworzył. On je wyważył solidnym kopniakiem i nikogo nie dziwiło, że dla większości obserwatorów pozostawał w czołowej dwójce tegorocznego draftu, będąc najpoważniejszym kandydatem do uzupełnienia grona młodych talentów San Jose Sharks.

Sytuacja nieco zmieniła się jednak w ostatnich dniach. W opinii kilku

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.