Po sezonie, w którym wszystko poszło nie tak, lista zadań do wykonania przez menedżera New York Rangers praktycznie nie miała końca. Tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy Strażnicy na własne życzenie pozbyli się wieloletniego lidera ofensywy Artiemija Panarina, z perspektywy czasu łatwo ocenić, że przegrali zeszłoroczne wymiany Chrisa Kreidera i K’Andre Millera, po sezonie karierę skończył drugi bramkarz Jonathan Quick, a wyraźny niepokój z uwagi na kierunek obrany przez klub wyrażał filar obrony Adam Fox. Jakby tego było mało tym razem nie dopisało szczęście w loterii draftowej, a ze spakowanymi walizkami od wielu miesięcy czekał jeszcze ceniony center Vincent Trocheck. Menedżer Rangers Chris Drury okazał się być jednym z aktywniejszych menedżerów ostatnich dwóch tygodni: najpierw wyciągnął asa z rękawa sprowadzając do klubu strzelca Pawła Dorofiejewa, wytransferował Trochcka do Utah Mammoth, gruntownie przebudował obronę, znalazł nawet zmiennika w bramce. Czy to wystarczy, by wrócić na właściwe tory?

Nie będzie przesadą jeśli uznamy, że transfer Vince’a Trochka byl najdłużej rodzącym się transferem ostatnich miesięcy. Amerykański napastnik był na wylocie z Nowego Jorku jeszcze przed startem sezonu 25/26 kiedy stało się jasne, że Rangers obierają zupełnie nowy kierunek. Skoro odeszli Trouba, Kreider, Panarin i Miller – spieniężenie 33-letniego środkowego ataku na korzystnym kontrakcie wyglądało na oczywisty ruch, na posunięcie, które może dać największy zwrot. Drury wyznaczył konkretną cenę i czekał. Przed marcowym trade deadline nikt nie spełnił jego żądań, ale oferta od Utah z początku lipca okazała się wystarczająca. Kluczowym elementem zwrotu za Tro okazał się 27-letni obrońca Sean Durzi, a spory potencjał wykazuje 20-letni prospekt Cole Beaudoin, a wszystko uzupełnił jeszcze 3.rundowy wybór w drafcie. Jeśli przyjmiemy, że menedżer Strażników oczekiwał młodego gracza, dobrego prospekta i wysokiego wyboru to możemy uznać, że ostatecznie zrewidował wymagania. Draftowy wybór był niski, a Durzi nie kwalifikuje się do statusu young roster player. To… ktoś więcej? Jakościowy, ograny ligowy obrońca w doskonałym wieku (27 lat), z dwoma latami kontraktu wartego 6 mln rocznie.

Zanim jednak o Durzim w obronie Rangers – wypada zajrzeć do obozu Mammoth. Też mieli być agresywnym graczem na rynku (kto miał nie być…?) i wypada przyznać, że spełnili

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.