Connor Hellebuyck w czwartek wieczorem oficjalnie potwierdził to, o czym w Winnipeg szeptano od miesięcy: chce się stąd wynieść, im szybciej, tym lepiej. Zrobił to przez agenta Raya Petkau na X, w formie eleganckiego oświadczenia z ładnym layoutem i wzruszającym akapitem o tym, jak 23 czerwca 2012 roku Jets dali szansę chłopakowi grającemu w juniorach w teksańskiej Odessie. Piękna historia. Tyle że opublikowana miesiąc przed obozem przygotowawczym, w klubie, który miał w tym sezonie opierać się właśnie na tym bramkarzu. To trochę tak, jakby ktoś składał wypowiedzenie w piątek po południu, tłumacząc się sentymentem do pierwszego dnia w pracy.

Odpowiedź klubu przyszła szybko i była równie gładka. Dyrektor Kevin Cheveldayoff podziękował Hellebuyckowi za lata poświęcenia, zapewnił o wzajemnym szacunku i dodał, że sytuacja jest przepracowywana w przemyślany sposób. Serio? Bo z zewnątrz to brzmi dokładnie jak urzędnicza wymówka spod okienka numer trzy, gdzie nikt niczego nie obiecuje, nikt niczego nie wyklucza, a jedyne, co się dzieje, to bicie kolejnego stempla na piśmie, które i tak trafi na dno segregatora.

Zresztą to lato już wcześniej pachniało wielką bramkarską przesiadką w całej lidze. Floryda latem pożegnała Siergieja Bobrowskiego, który podpisał kontrakt z Toronto, a na jego miejsce ściągnęła Jacoba Markstroma z New Jersey. Frederick Andersen, świeżo po zdobyciu Pucharu Stanleya z Karoliną, trafił tymczasem do Edmonton Oilers. Devils zresztą nie bez powodu oddali Markstroma, bo Jake Allen w minionym sezonie miał 90,4 procent skuteczności w 37 meczach, a Markstrom zaledwie 88,3 procent w 44 spotkaniach, więc matematyka sama podjęła decyzję za zarząd. Na tym tle Hellebuyck to nie jest pojedyncze trzęsienie ziemi, tylko kolejna, tyle że zdecydowanie największa fala tego samego trendu.

Bo zegar w tej sprawie tyka od dawna, a nie od czwartku. Hellebuyck w oświadczeniu

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.