Cale Makar podpisał kontrakt na kwotę, jakiej przeciętny Kowalski nie zarobiłby, pracując do emerytury, potem jeszcze raz do emerytury, i jeszcze trochę na dokładkę. Osiem lat. 163,2 miliona dolarów. 20,4 miliona rocznie. Ktoś w Denver postanowił w piątek po południu przebić psychologiczną barierę 20 milionów dolarów za sezon i, szczerze mówiąc, jestem pod wrażeniem, chociaż chce mi się też trochę śmiać.
Bo spójrzmy prawdzie w oczy: to nie jest zwykła podwyżka. To kontrakt, który czyni Makara pierwszym w historii NHL zawodnikiem zarabiającym ponad 20 milionów dolarów w jednym sezonie. Rekord Macklina Celebriniego, ustanowiony niecały miesiąc wcześniej, przetrwał dokładnie 30 dni. Tyle czasu w niejednym polskim urzędzie potrzeba, żeby rozpatrzyć jeden wniosek, a w NHL zdążono w tym czasie przebić rekord płacowy.
To już czwarta zmiana warty przy tytule najlepiej opłacanego hokeisty świata od końca zeszłego sezonu. We wrześniu ubiegłego roku należał on do Kiriła Kaprizowa z 17 milionami rocznie. W lipcu Leo Carlsson dostał od Flyers ofertę kontraktową wartą 18 milionów rocznie, a Ducks w ostatniej chwili dorównali warunkom, żeby go nie stracić. Niecałe trzy tygodnie później Macklin Celebrini podpisał przedłużenie na 18,8 miliona rocznie. I teraz, dosłownie miesiąc później, przychodzi Makar i zabiera wszystkim zabawki z piaskownicy.
Sam Makar zresztą zdejmuje koronę nie tylko po najwyższej rocznej pensji, ale i po całkowitej wartości umowy: rekord należał wcześniej do Kaprizowa, który latem zeszłego roku podpisał kontrakt wart 136 milionów dolarów. Teraz to już historia, o której pamiętają tylko maniacy statystyk kontraktowych.
Człowiek wart tyle, co średnie miasto
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem
Mogli mu dać 30. Jak szaleć, to szaleć. W końcu gdyby nie on, Kanada nie miałaby złoita na olimpiadzie, a Avalancz nie wygraliby do zera z Vegas.