Zaraz zburzę wam obraz twardziela z kijem, który zjada szkło i pluje zębami, żeby udowodnić, że jest hokeistą. W dzisiejszym NHL o tym, czy dzieciak z Sarnii dostanie kontrakt, czy pojedzie grać gdzieś na końcu świata, może decydować podskok. Dokładnie taki sam, jaki robicie na przystanku, kiedy autobus wjeżdża z opóźnieniem i chcecie sprawdzić, czy jeszcze zdążycie się rozgrzać z zimna. Śmiać się można, tylko że ja się nie śmieję. To chyba najbardziej hokejowa historia: brutalny sport kontaktowy, w którym o milionach dolarów decyduje ruch prostszy niż układ taneczny wujka na weselu.

Ten skok nazywa się fachowo skokiem kontrruchowym i naprawdę nie trzeba do niego dyplomu z akademii wychowania fizycznego. Ręce na biodrach, przysiad, eksplozja w górę, lądowanie na obu nogach. Tyle. Można to zrobić w kuchni, w kolejce do kasy, na przystanku, wszędzie. Sam spróbowałem przy biurku i jedyne, co odkryłem, to że moje kolana każdego roku starzeją się o co najmniej dwa lata… Dla zawodowców to jednak nie zabawa, tylko badanie, które podobno mówi o zawodniku więcej, niż niejedna obserwacja skauta na żywo.

Za całym zamieszaniem stoją firmy takie jak Hawkin Dynamics z Maine oraz australijskie VALD Performance, które produkują tak zwane płyty siłowe. Zawodnik skacze, a urządzenie mierzy wysokość wyskoku, moc i symetrię między nogami. Szef Hawkin Dynamics, Ben Watson, tłumaczy to bez zbędnej filozofii: sposób, w jaki ktoś obchodzi się z podłożem pod stopami, decyduje o tym, jak szybko pojedzie na łyżwach i jak mocno uderzy w krążek. Innymi słowy, hokej zaczyna się nie na tafli, tylko w momencie, w którym ktoś ugina kolana.

Podczas przysiadu płyty mierzą tak zwaną siłę ekscentryczną, czyli zdolność do hamowania. Zawodnik ładuje energię w uda i pośladki jak sprężynę. Potem, przy wybiciu,

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.