Istnieją w hokeju pewne świętości. Rytuały, których się po prostu nie rusza, bo stanowią fundament tego sportu tak samo mocno, jak zapach potu w szatni po dogrywce, chrzęst ostrych jak brzytwa łyżew na zamrożonej tafli i zepsute zęby w szczerym uśmiechu weterana z czwartej formacji. Jednym z takich rytuałów, absolutnie niepodważalnym i celebrowanym pod każdą szerokością geograficzną, jest przerwa między tercjami. To wtedy na lód wyjeżdża on. Człowiek na maszynie. Kierowca czyszczarki. Zazwyczaj facet o aparycji emerytowanego kierowcy tira, ubrany w przydużą kurtkę, patrzący przed siebie sennym wzrokiem, z namaszczeniem wykonujący kolejne okrążenia. Kibice to kochają. Wpatrują się w tę sunącą po lodzie bestię jak w hipnotyzujące wahadło. To niemal religijne doświadczenie.
A przynajmniej było. Witamy w realiach 2026 roku.
Zaczęło się dość niewinnie, od jednego, zdawałoby się, błahego nagrania na platformie X. Jesse Montano, lokalny reporter z Denver, wrzucił do sieci wideo z obiektu Family Sports Center. To tam do nadchodzącego sezonu szlifują formę hokeiści Avalanche. Na nagraniu widzimy potężną, niebieską maszynę, która z wrodzoną gracją i powolnością zbiera śnieg i wylewa nową warstwę wody. Wszystko wygląda absolutnie normalnie, dopóki nie przyjrzysz się dokładniej. Fotel kierowcy jest pusty. Zamiast zwalistego faceta z wąsem, mamy kierownicę, która kręci się sama.
It’s Day 1 of Training Camp, and we have a self-driving ice resurfacer cleaning the ice at the Avalanche practice facility pic.twitter.com/TaH0Aha5kR
— Jesse Montano (@jessemontano) September 17, 2026
Internet od razu wydał wyrok i zaczął krzyczeć o bezdusznej AI zabierającej pracę. I choć
w pakiecie premiumDarmowy fragment za Tobą
Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz
Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.
Czytaj dalej z abonamentem- Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
- Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
- Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
- To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów
Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Komentarze pod tekstem