Przyznaję szczerze: gdyby ktoś mnie obudził w nocy i zapytał, kim był André Pronovost, pewnie bym się zawahał. W Polsce hokej NHL dla wielu jak i dla mnie z racji wieku zaczyna się gdzieś w okolicach Gretzky’ego, jeśli nie później. Ale dziś, po wiadomości o jego śmierci w wieku 90 lat, nadrobiłem wszystko o człowieku, który w Montrealu, mieście traktującym Puchar Stanleya niemal jak dobro narodowe, był kimś więcej niż nazwiskiem na starej karcie zawodniczej. I szczerze mówiąc, robi to na mnie większe wrażenie niż niejeden dzisiejszy transfer za sto milionów dolarów.

Trafił do Canadiens w sezonie 1956-57, rok po tym, jak klub ruszył z najsłynniejszą serią w historii ligi, pięcioma Pucharami Stanleya z rzędu. Pronovost wskoczył do tego pędzącego pociągu i złapał cztery z pięciu triumfów, zanim zdążył się w lidze na dobre rozejrzeć. Cztery pierścienie w cztery pierwsze sezony kariery. Gdyby ktoś dzisiaj wszedł do NHL i w cztery lata wygrał cztery Puchary, mielibyśmy o tym serię dokumentalną i milion memów. Wtedy? Uścisk dłoni, robota do wykonania i powrót do szatni. Był przy okazji szóstym najstarszym żyjącym absolwentem klubu, kimś, kto pamiętał czasy, o których większość dzisiejszych kibiców czyta wyłącznie w książkach.

Jego kariera w NHL trwała 10 sezonów. Dorobek punktowy: 94 gole, 104 asysty, 198 punktów. W fazie pucharowej dołożył 70 spotkań i 22 punkty. Najlepszy sezon w Montrealu to 1959-60, 12 goli, 19 asyst, 31 punktów w 69 meczach. Najlepszą serię pucharową rozegrał już poza Montrealem, w barwach Detroit, w sezonie 1963-64, cztery gole i trzy asysty w 14 meczach. Dzisiaj taki wynik nie dałby miejsca w trzeciej linii połowy klubów ligi. Wtedy wystarczał, żeby być filarem najlepszej drużyny na świecie.

Hokej
Hokej

Bo trzeba pamiętać, w jakich czasach to się działo. Pronovost sam opowiadał kiedyś

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.