Trzeba przyznać premierowi Kanady klasę. Nie każdy polityk, ogłaszając wart 4,7 miliarda dolarów kontrakt kolejowy, potrafi przy okazji upokorzyć całą historyczną markę NHL i jeszcze wywołać śmiech na sali. Mark Carney zrobił to w czwartek w Thunder Bay, prezentując plan wymiany taboru Via Rail. I zrobił to z twarzą tak poważną, że przez sekundę nikt nie wiedział, czy to żart, czy oficjalne stanowisko rządu wobec Toronto Maple Leafs.

Sama konferencja miała być nudna jak sprawozdanie z rady nadzorczej. Rząd federalny przeznacza 4,7 miliarda dolarów na 313 nowych wagonów pasażerskich, budowanych w zakładach Alstom w Thunder Bay i w quebeckiej La Pocatière. Pierwszy raz od czterech dekad Kanada składa wagony u siebie, przy okazji dając pracę około 700 osobom. Solidna wiadomość gospodarcza, z tych co usypiają dziennikarzy w drugim rzędzie sali. Tylko że Carney, tłumacząc dlaczego stary tabor trzeba wreszcie wymienić, sięgnął po porównanie, które w Polsce natychmiast rozpozna każdy, kto czekał kiedyś na peronie na skład pamiętający jeszcze czasy Gierka. Powiedział, że

w pakiecie premium

Darmowy fragment za Tobą

Wszystko w NHL zasługuje na szerszy komentarz

Odblokuj pełny tekst, inne analizy redakcji, felietony i archiwum NHL w PL. To nasze hobby, ale także praca, wesprzyj nasze działania.

Czytaj dalej z abonamentem
  • Dłuższe teksty i komentarze po najważniejszych wydarzeniach NHL
  • Analizy kontraktów, transferów, play-offów i klubowych decyzji
  • Dostęp do treści premium oraz archiwum serwisu
  • To, co robimy, możesz prześledzić w sekcji darmowych tekstów

Wybierz pakiet, aby przejść do zamówienia.

Przelew tradycyjny86291000060000000003362403BLIK na numer: 787 323 787W tytule podaj wybrany abonament i adres e-mail.